“Wspomnienie”

„Będąc młodą emerytką”
W telefonie prośbę słyszę:
– Zbliża się nasz jubileusz,
Może wiersz jakiś napiszesz?

O czym pisać, gdy obrazów
Przewinęło się tak wiele –
Widzę korytarze, klasy,
W nich dzieci, nauczyciele…

Już wiem! Może tu opiszę
Wspominając naszą Szkołę
Te zdarzenia, co rozśmieszą,
Te zabawne, te wesołe.

Jeszcze tylko dodać muszę,
(wiem, to błąd jest stylistyczny),
Choć zmienione są imiona,
Każdy „fakt” jest „autentyczny”.
* * *

Pyta nauczyciel dzieci:
– Czy wiecie, co to za lekarz,
U którego każdy pacjent
Miauczy, gdacze albo szczeka?
– No, pomyślcie. Nikt mi dzisiaj
Odpowiedzi dobrej nie da ?
I tu zgłasza się Marysia:
◦ Ja wiem, to jest logopeda.-
* * *
– Staś kupuje trzy lizaki.
Każdy lizak po dwa złote.
Ile płaci? Które z dzieci
Odpowiedzieć ma ochotę ?
Liczy, liczy mała Jasia:
– Cztery, czy sześć? Sama nie wiem.
Liczy dalej. Wtem (eureka!):
– Wiem! Pięć, dziewięćdziesiąt dziewięć !
* * *
Krzyś nie lubi gimnastyki,
Chociaż lekcje są ciekawe.
Postanawia więc nasz spryciarz
W swoje ręce wziąć dziś sprawę.
Wyrywa kartkę z zeszytu
I w kulfony zdanie splata:
„ Zwolnić Krzysia dziś z wuefu”
A pod spodem podpis: „tata”.
* * *
Zabawny był Mateuszek.
Chciałabym go zacytować,
Lecz wypowiedź jego muszę
Prawie całą… wykropkować.
* * *
Gdy ktoś powie: – W każdej szkole
Takie same spotkasz dzieci.
Ja zaprzeczę. Nasza Szkoła
najwspanialsza jest na świecie!!!

Marta Bocheńska – Donhefner

Pedagodzy z poczuciem humoru – Marta Bocheńska – Donhefner i Jerzy Simon. 

 

Autorką wiersza jest pani Marta Bocheńska – Donhefner – logopeda i psycholog szkolny w latach 2002-2017 (obecnie na emeryturze), niezapomniana kreatorka zabawnych sytuacji szkolnych i nie tylko, niezwykle spontaniczna, serdeczna i otwarta na innych oraz budząca podziw swoimi osiągnięciami w dziedzinie morsowania; umiejętność dystansowania się do rzeczywistości oraz humorystyczne komentowanie bieżących wydarzeń to jej domena.

Facebooktwittergoogle_plus